Polecamy

Jan Paweł II – Papież Miłosierdzia

Instytut Dialogu JP2: W ósmym odcinku filmowych biografii przyjrzymy się Janowi Pawłowi II jako niestrudzonemu i gorliwemu głosicielowi Miłosierdzia Bożego. To właśnie Jan Paweł II zawierzył świat Miłosierdziu Bożemu, a Krakowskie Łagiewniki ustanowił Światowym Centrum Kultu Chrystusa Miłosiernego. Zapraszamy do skorzystania z do cyklu filmowych spotkań z Janem Pawłem II i przesłaniem jakie nam pozostawił. Materiały skierowane są do uczniów oraz nauczycieli szkół podstawowych oraz szkół ponadpodstawowych do wykorzystania na lekcjach religii oraz wychowawczych. Filmy zamieszczane będą odcinkami co miesiąc, a każdy odcinek będzie poświęcony innej formie działalności Papieża – Polaka. Zdjęcia wykorzystane w filmie pochodzą ze zbiorów: Grzegorz Gałązka Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie Narodowe Archiwum Cyfrowe Wikipedia.org Quelle: youtubehttps://youtu.be/uv87NUlZaAs?si=RgAMixCAmJk1d_9r

Jan Paweł II – Papież Miłosierdzia Read More »

Modlitwa o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń. Niech już nie będzie więcej wojny – złej przygody, z której nie ma odwrotu, niech już nie będzie więcej wojny – kłębowiska walki i przemocy. Spraw, niech ustanie wojna (…), która zagraża Twoim stworzeniom na niebie, na ziemi i w morzu. Z Maryją, Matką Jezusa i naszą, błagamy Cię, przemów do serc ludzi odpowiedzialnych za losy narodów. Zniszcz logikę odwetów i zemsty, a poddaj przez Ducha Świętego nowe rozwiązania wielkoduszne i szlachetne, w dialogu i cierpliwym wyczekiwaniu – bardziej owocne niż gwałtowne działania wojenne.Ojcze, obdarz nasze czasy dniami pokoju. Niech już nie będzie więcej wojny. Amen. Źródło: Modlitwa o dar pokoju

Modlitwa o pokój Read More »

Odważyć się na pokój: przesłanie papieża Jana Pawła II – apel do młodzieży i sumienia świata

W czasach naznaczonych nowymi i starymi konfliktami, napięciami ideologicznymi i tęsknotą za stabilnością słowa papieża Jana Pawła II z 1985 r. nabierają zdumiewająco na  aktualności. W swoim orędziu z okazji XVIII Światowego Dnia Pokoju, zatytułowanym „Pokój i młodzież idą w parze”, papież zwrócił się nie tylko do władz, ale przede wszystkim do młodego pokolenia i wszystkich ludzi dobrej woli. Jego słowa są głębokim manifestem zrozumienia pokoju, które wykracza daleko poza samą tylko nieobecność wojny. Źródla niepokoju: diagnoza naszych czasów Jan Paweł II rozpoczyna swoje orędzie od bezlitosnej analizy sytuacji na świecie. Mówi o głębokich sprzecznościach społecznych, ucisku ze strony systemów totalitarnych, rasizmie, torturach i odmawianiu wolności religijnej. Pokój, zdaniem papieża, nie jest czymś oczywistym, ale „ciągłym ryzykiem” i „nieuniknionym wyzwaniem”. Szczególnie dobitnie ostrzega przed siłą ideologii. Opisuje je jako siły, które dominują nad myśleniem ludzi i mogą stać się „fałszywym, świeckim substytutem religii”. Według jego tezy ideologie te tłumią transcendencję i godność osoby oraz uniemożliwiają prawdziwy dialog. Papież nie poprzestaje jednak na krytyce zewnętrznych systemów. Wskazuje na głębsze korzenie: „Korzenie przemocy i niesprawiedliwości leżą głęboko w sercu każdego człowieka, każdego z nas, w codziennym sposobie myślenia i działania”. Młodzież jest nosicielką nowej nadziei Centralnym i innowacyjnym punktem przesłania jest zwrócenie się ku młodym ludziom. Dla Jana Pawła II są oni nie tylko odbiorcami porządku pokojowego, ale także jego aktywnymi twórcami. „Przyszłość pokoju”, pisze, „zależy w szczególny sposób od fundamentalnych decyzji moralnych, które musi podjąć młode pokolenie”. Widzi w nich „nową odpowiedzialność” i „świeżą wrażliwość” na potrzeby świata – głód, zniszczenie środowiska, ucisk i zagrożenie zagładą nuklearną. Jego apel do młodzieży jest pełen pasji i zaufania: „Nie bójcie się swojej młodości!”. Zachęca ich, aby nie dali się złapać w pułapkę cynizmu, obojętności lub „pułapek świata”, takich jak narkotyki lub powierzchowne relacje. Zamiast tego powinni wykorzystać swoje pragnienie prawdy, piękna i trwałej miłości jako siłę napędową do budowania nowej cywilizacji – cywilizacji opartej na „braterstwie solidarności”. Kluczowe pytania dotyczą człowieka i Boga Kluczowe pytania dotyczą człowieka i Boga.Sercem etyki pokoju Jana Pawła II są dwa nierozerwalnie związane ze sobą pytania, które zadaje on młodzieży, ale także całemu społeczeństwu: Jakie jest wasze pojęcie człowieka? Co stanowi o godności i wielkości człowieka? Papież krytykuje czysto materialistyczne podejście do życia, które sprowadza człowieka do jego konsumpcji i potrzeb. Takie podejście pozostawia przyszłym pokoleniom, jak ostrzega, „biedny świat, ubogi w istotne wartości duchowe, ubogi w pokój i sprawiedliwość”. „Kim jest wasz Bóg?” To pytanie jest dla niego bardziej fundamentalne. Przypomina, że człowiek jako „widzialny obraz niewidzialnego Boga” nie może odpowiedzieć na pytanie, kim jest, nie wyjaśniając, kim lub czym jest jego „Absolut”. „Wszędzie tam, gdzie odrzuca się Boga”, tak brzmi jego głębokie przekonanie, „nieuchronnie pojawia się cień strachu”. Gdzie umiera świadomość Boga, umiera również człowiek jako Jego obraz. Pokój jako zadanie Przesłanie z 1985 roku nie jest naiwnym apelem o pokój. Jest to radykalne wezwanie do rachunku sumienia. Pokój nie jest zatem kwestią samych tylko zręcznych negocjacji lub równowagi militarnej. Zaczyna się on w sercu każdego człowieka, w jego decyzji o wyborze systemu wartości, który absolutnie uznaje godność drugiego człowieka. Dla Jana Pawła II godność ta ma ostatecznie swoje źródło w Bogu. Odpowiedzi na wielkie pytania naszych czasów – wojna i pokój, sprawiedliwość i ucisk – papież nie upatruje w ideologiach, ale w refleksji nad prawdziwym człowieczeństwem. Stawiając młodzież w centrum uwagi, jasno pokazuje, że dzisiejsza praca na rzecz pokoju jest decyzją dotyczącą jutra. Jest to decyzja o uzdrowieniu „zmęczonego i chorego ciała społecznego” i powrocie historii z „błędnych dróg” na ścieżkę człowieczeństwa. Jego przesłanie nie kończy się gotową receptą, ale zaproszeniem do refleksji i wielką nadzieją: Właśnie w kryzysie tkwi szansa na zmianę i odnowę – szansa, którą musi wykorzystać każdy, a zwłaszcza młodzież. Jak bowiem powiedział papież: „Droga, która prowadzi do nadchodzącego stulecia, zależy od was. Przyszłość pokoju leży w waszych sercach”. Uwaga: Niniejszy artykuł opiera się na orędziu pokoju papieża Jana Pawła II z dnia 8 grudnia 1984 r. z okazji Światowego Dnia Pokoju 1985 r. Pełny tekst dokumentu można znaleźć w archiwum internetowym Centrum Jana Pawła II pod adresem jp2online.pl.

Odważyć się na pokój: przesłanie papieża Jana Pawła II – apel do młodzieży i sumienia świata Read More »

Podróż apostolska papieża Jana Pawła II do Turcji (1979)

Podróż apostolska papieża Jana Pawła II do Turcji w listopadzie 1979 r. była głęboką pielgrzymką o znaczących implikacjach historycznych i ekumenicznych. Zaledwie rok po objęciu urzędu papież udał się do tego przeważnie muzułmańskiego kraju, którego terytorium niegdyś stanowiło serce wczesnego Kościoła. Punktem kulminacyjnym tej podróży była celebracja Mszy św. w ruinach Efezu, starożytnego miejsca, w którym w 431 r. sobór efezki uroczyście ogłosił maryjny tytuł „Theotokos”, czyli „Bógrodzica”, jako prawdę wiary chrześcijańskiej. W swoim poruszającym kazaniu wygłoszonym w tej historycznej scenerii papież połączył głębię teologiczną z pełnym pasji apelem o jedność chrześcijan. Podkreślił, że tytuł „Theotokos” nie tylko oddaje cześć Maryi, ale przede wszystkim potwierdza prawdziwe człowieczeństwo i boskość Jezusa Chrystusa. Maryja została przez niego przedstawiona jako najdoskonalszy pierwowzór Kościoła, którego wierne „tak” podczas Zwiastowania zapoczątkowało nowe przymierze między Bogiem a ludźmi. Jednocześnie Jan Paweł II wykorzystał to symboliczne miejsce do wystosowania stanowczego apelu ekumenicznego. Mówił o bólu spowodowanym podziałem chrześcijaństwa i uroczyście zobowiązał się nie spocząć, dopóki nie zostanie osiągnięty cel pełnej jedności. Podróż ta była również silnym znakiem dialogu z Kościołem prawosławnym, ponieważ obejmowała spotkania z patriarchą ekumenicznym w Stambule. Wizyta w Hagia Sophia i innych historycznych miejscach podkreśliła dążenie do przywrócenia świadomości wspólnego dziedzictwa chrześcijańskiego pierwszych wieków. Ponad cztery dekady później pielgrzymka ta pozostaje ważnym wydarzeniem. Była ona wczesnym i istotnym krokiem w kruchym procesie zbliżenia między Rzymem a Konstantynopolem i pokazała Jana Pawła II jako budowniczego mostów, mocno zakorzenionego we własnej tradycji, a jednocześnie bezkompromisowo dążącego do pojednania z oddzielonymi braćmi i siostrami. Kazanie wygłoszone w Efezie odzwierciedla charakterystyczny styl tego papieża: głębokie, oparte na Piśmie Świętym i tradycji czczenie Maryi, które zawsze jest chrystocentryczne i nigdy nie popada w zwykłą pobożność, ale pozostaje zawsze ukierunkowane na jedność całego Kościoła Chrystusowego. Impulsy dla dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego, które zostały wówczas nadane, nie straciły nic ze swojej aktualności, a słowa papieża o pokorze i gotowości do uznania własnych błędów nadal stanowią istotną wskazówkę na drodze do jedności. Links: Predigt in Ephesus Papst Johannes Paul II. in Ephesus (Türkei, 1979)

Podróż apostolska papieża Jana Pawła II do Turcji (1979) Read More »

Zstąpił z nieba Zbawiciel świata. Radujmy się!

“Zbaw nas od wszelkiego zła rozdzierającego ludzkośću początków trzeciego tysiąclecia.Zbaw nas od wojen i zbrojnych konfliktów,które dewastują całe regiony świata;od plagi terroryzmui tylu innych form przemocy,których ofiarami padają osoby słabe i bezbronne.Zbaw nas od zniechęceniana drogach wiodących do pokoju,który jest trudny do osiągnięcia,ale możliwy, a zatem jest obowiązkiem;na drogach, na które trzeba wchodzić bezzwłoczniezawsze i wszędzie,nade wszystko w Ziemi, na której Ty się narodziłeś,Książę pokoju. A Ty, o Maryjo, Dziewico oczekiwania i spełnienia,która strzeżesz tajemnicy Narodzenia,spraw, abyśmy umieli rozpoznawać w Dzieciątku,które tulisz w ramionach, obiecanego Zbawcę,niosącego wszystkim nadzieję i pokój.Razem z Tobą Go adorujemy i pełni nadziei wyznajemy:potrzebujemy Ciebie, Odkupicielu człowieka,który znasz oczekiwania i tęsknoty naszych serc.Przyjdź, Panie, i pozostań z nami!Radość Twojego narodzenianiech dotrze na krańce świata!”   Quelle: Jan Paweł II, URBI ET ORBI, Boże Narodzenie 2003

Zstąpił z nieba Zbawiciel świata. Radujmy się! Read More »

“Bóg jest Miłością, ale dlaczego tyle zła?”

Fragment z książki-wywiadu z papieżem Janem Pawłem II autorstwa Vittorio Messori – “Przekroczyć próg nadziei”  Zaiste wspaniałe, fascynujące perspektywy — stanowią one dla wierzących nowe potwierdzenie nadziei. Nie możemy jednak zapominać o tym, że poprzez stulecia również i chrześcijanie w godzinie próby stawiali sobie dręczące pytanie: jak pokładać ufność w Bogu, który jest Ojcem miłosiernym, w Bogu, który — według objawienia Nowego Testamentu — jest samą Miłością, stając wobec rzeczywistości cierpienia, niesprawiedliwości, choroby i śmierci, jakie wydają się panować niepodzielnie w wielkiej historii świata i w codziennej historii życia każdego z nas?Stat crux dum volvitur orbis (Krzyż stoi, podczas gdy świat się obraca). Jak powiedziałem poprzednio, znajdujemy się w samym centrum historii zbawienia. Pańskie kolejne pytanie nie może oczywiście pominąć tego, co jest źródłem odwiecznych zakwestionowań nie tylko dobroci Boga, ale Jego istnienia. Jak mógł Bóg dopuścić do tylu wojen, obozów koncentracyjnych, do holocaustu?Czy ten Bóg, który to wszystko dopuszcza, jest jeszcze naprawdę Miłością, jak głosi św. Jan w swoim Pierwszym Liście?Więcej nawet, czy jest po prostu sprawiedliwy w stosunku do swego stworzenia? Czy nie za wiele nakłada na barki poszczególnych ludzi? Czy nie są to takie brzemiona, z którymi On pozostawia człowieka samego, skazując go na beznadziejność życia? Tylu ludzi nieuleczalnie chorych po szpitalach, tyle dzieci upośledzonych, tyle żywotów ludzkich całkowicie wyeliminowanych z kręgu zwyczajnego ludzkiego szczęścia na ziemi, takiego szczęścia, jakie daje miłość, małżeństwo, rodzina. Wszystko to razem stwarza obraz ponury. Obraz ten znalazł swoje miejsce w dawnej i współczesnej literaturze. Wystarczy tylko przypomnieć Fiodora Dostojewskiego, Franza Kafkę czy Alberta Camusa.Bóg stworzył człowieka rozumnym i wolnym, a przez to samo Bóg sam się postawił przed sądem człowieka. Dzieje zbawienia to także nieustanny sąd człowieka nad Bogiem. Nie tylko pytania, zakwestionowania, ale po prostu prawdziwy sąd. Do pewnego stopnia paradygmatem tego sądu jest starotestamentalna Księga Hioba. Dołącza się do tego zły duch, który z jeszcze większą przenikliwością gotów jest sądzić nie tylko człowieka, ale także działalność Boga w dziejach człowieka. Na potwierdzenie tego wystarczy odwołać się raz jeszcze do Księgi Hioba.Scandalum crucis (zgorszenie krzyża). W poprzednich pytaniach postawił Pan dokładnie ten problem: czy było potrzebne dla zbawienia człowieka, ażeby Bóg oddał swego Syna na śmierć krzyżową? Na tle tego, co teraz mówimy, wypada zapytać: czy mogło być inaczej? Czy Bóg mógł niejako usprawiedliwić siebie samego wobec dziejów człowieka — tak głęboko naładowanych cierpieniem — inaczej aniżeli stawiając w centrum tych dziejów właśnie krzyż Chrystusa?Oczywiście, można by odpowiedzieć, że Bóg nie potrzebuje usprawiedliwiać się wobec człowieka. Wystarczy, że jest wszechmocny. W takim razie wszystko, co czyni albo dopuszcza, musi być zaakceptowane. Na takim właśnie stanowisku stoi biblijny Hiob. Ale Bóg, który oprócz tego, że jest Wszechmocą, jest równocześnie Mądrością i który jest — powtórzmy raz jeszcze — Miłością, pragnie niejako usprawiedliwić się wobec dziejów człowieka. Nie jest poza-światowym Absolutem, któremu cierpienie ludzkie jest obojętne. Jest Emmanuelem, Bogiem-z-nami, jest Bogiem, który dzieli los człowieka, uczestniczy w jego losie. Tu jeszcze raz wychodzi na jaw niewystarczalność, wręcz fałszywość tego obrazu Boga, który bez sprzeciwu przyjęło Oświecenie. Po Ewangelii jest to zdecydowanie krok wstecz — nie w kierunku lepszego poznania Boga i świata, ale w kierunku ich niezrozumienia.Nie, absolutnie nie! Bóg nie jest kimś tylko poza-światowym, w sobie samym najmędrszym i wszechmocnym. Jego mądrość i wszechmoc zostają wprzęgnięte z wolnego wyboru w służbę stworzeniu. Jeżeli w dziejach ludzkich obecne jest cierpienie, to Jego wszechmoc musi okazać się wszechmocą uniżenia przez krzyż. Zgorszenie krzyża pozostaje kluczem do otwarcia wielkiej tajemnicy cierpienia, która należy tak organicznie do dziejów człowieka. Na to godzą się nawet współcześni krytycy chrześcijaństwa. Oni również widzą, że ukrzyżowany Chrystus jest jakimś dowodem solidarności Boga z cierpiącym człowiekiem. Bóg staje po stronie człowieka. Staje w sposób radykalny. ,,Uniżył samego siebie przyjmując postać sługi, stawszy się posłusznym aż do śmierci — i to śmierci krzyżowej” (por. Flp 2, 7–8). Wszystko jest w tym zawarte. Wszystkie indywidualne cierpienia i wszystkie cierpienia zbiorowe, zarówno te, które zostały spowodowane działaniem sił natury, jak też i te, które wywołała wolna wola ludzka: i wojny, i gułagi, i holocausty — holocaust żydowski, ale także na przykład holocaust czarnych niewolników z Afryki.

“Bóg jest Miłością, ale dlaczego tyle zła?” Read More »

Scroll to Top