Św. jan pawel II

Św. Jan Paweł II – Papież Rodziny

Podczas mszy kanonizacyjnej Jana XXIII i Jana Pawła II Papież Franciszek mówił o tym drugim słowami: „W swojej służbie Ludowi Bożemu Jan Paweł II był papieżem rodziny. Otworzyliśmy drogę rodzin na Synod o rodzinie. Jest to podróż, którą ze swojego miejsca w niebie prowadzi i podtrzymuje Jan Paweł II”. Karol Wojtyła, naznaczony w młodym wieku cierpieniem i stratą własnej rodziny, wyrósł na kapłana, biskupa krakowskiego, biskupa Rzymu, bohatera i świętego na wieki. Przez całą swoją posługę duszpasterską uczył świat o godności, pięknie i świętości życia małżeńskiego i rodzinnego. Św. Jan Paweł II jest jednym z dwóch patronów Światowego Spotkania Rodzin 2015 w Filadelfii. Światowe Spotkanie Rodzin to największe na świecie katolickie zgromadzenie rodzin. Każdy z nich ma motyw, który ożywia i ożywia wydarzenie, jednocześnie dodając głębi znaczenia naszemu zrozumieniu rodzin. Tematem Światowego Spotkania Rodzin – Filadelfia 2015 jest „Miłość jest naszą misją: rodzina w pełni żywa”, podkreślając wpływ miłości i życia rodzin na nasze społeczeństwo. https://www.worldmeeting2015.org https://slmedia.org/

Św. Jan Paweł II – Papież Rodziny Read More »

Święta Matko Odkupiciela, Bramo niebios zawsze otwarta, Gwiazdo morza!

Na zakończenie codziennej Liturgii godzin podnosi się, pośród innych wezwań, wołanie Kościoła skierowane do Maryi:   „Święta Matko Odkupiciela, Bramo niebios zawsze otwarta, Gwiazdo morza! Wspomóż upadły lud, gdy powstać usiłuje. Tyś zrodziła Stwórcę swojego, ku zdumieniu całej natury”! „Ku zdumieniu całej natury”! Te słowa antyfony wyrażają zdziwienie wiary, jakie towarzyszy tajemnicy Bożego rodzicielstwa Maryi. Towarzyszy poniekąd w sercu całego stworzenia, a bezpośrednio — w sercu całego Bożego Ludu, w sercu Kościoła. Jakże niesłychanie daleko poszedł Bóg, Stwórca i Pan wszystkiego, w objawieniu siebie samego człowiekowi! 147 Jakże wyraźnie przekroczył wszelkie granice tego nieskończonego „dystansu”, jaki dzieli Stwórcę od stworzenia! Jeśli pozostaje On sam w sobie niepojęty i niezgłębiony, to tym bardziej niepojęty i niezgłębiony jest w rzeczywistości Wcielenia Słowa, które stało się człowiekiem za sprawą Dziewicy z Nazaretu. Skoro On odwiecznie zamierzył wezwać człowieka do uczestnictwa w „Bożej naturze” (por. 2 P 1, 4) — to można powiedzieć, że zamierzył jego poniekąd „przebóstwienie” według jego uwarunkowań historycznych, tak, że również po grzechu gotów jest „okupić” ten odwieczny zamysł swej miłości „uczłowieczeniem” Syna, współistotnego Ojcu. Całe stworzenie, a bezpośrednio człowiek, nie może wyjść z zadziwienia wobec tego daru, jaki stał się jego udziałem w Duchu Świętym: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał” (J 3 16). Pośrodku tej tajemnicy, pośrodku tego zadziwienia wiary stoi Maryja. Ona, Święta Matka Odkupiciela, pierwsza go doświadczyła: „Tyś zrodziła Stwórcę swojego, ku zdumieniu całej natury”! 52. Słowa tej liturgicznej antyfony wyrażają prawdę „wielkiego przełomu”, jaki dla człowieka sprawiła tajemnica Wcielenia. „Przełom” ten należy do całych jego dziejów — od tego początku, jaki odsłania się w pierwszych rozdziałach Księgi Rodzaju, aż do ostatecznego kresu w perspektywie końca świata, co do którego Jezus nam nie wyjawił „dnia ani godziny” (por. Mt 25, 13). Jest to przełom nieustający i ciągły pomiędzy upadkiem a powstaniem, pomiędzy człowiekiem grzechu a człowiekiem łaski i sprawiedliwości. Liturgia, zwłaszcza adwentowa, staje w punkcie newralgicznym tego przełomu, a zarazem dotyka jego nieustającego „dziś i teraz”, gdy woła: „wspomóż upadły lud, gdy powstać usiłuje”! Słowa te odnoszą się do każdego człowieka, do wspólnot, do narodów i ludów, do pokoleń i epok ludzkiej historii, do naszej epoki, do kończącego się Milenium: „wspomóż, wspomóż upadły lud”! Są to słowa skierowane do Maryi, „Świętej Matki Odkupiciela”, są to słowa skierowane do Chrystusa, który przez Nią wszedł w dzieje ludzkości. Antyfona wznosi się rokrocznie do Maryi, przywołując moment, kiedy dokonał się ów zasadniczy przełom historyczny, który nieodwracalnie trwa: przełom między „upadkiem” a „powstaniem”. Rodzina ludzka dokonała niezwykłych odkryć i osiągnęła zadziwiające wyniki w dziedzinie nauki i techniki, dokonała wielkich dzieł na drodze postępu i cywilizacji, poniekąd przyspieszyła w ostatnich czasach bieg historii — a ten podstawowy, rzec można, „pierworodny” przełom, wciąż i poprzez wszystko towarzyszy dziejom człowieka: wszystkich i każdego. Przełom pomiędzy „upadkiem” a „powstaniem”, pomiędzy śmiercią a życiem. Jest on też nieustającym wyzwaniem ludzkich sumień, wyzwaniem całej dziejowej świadomości człowieka: wyzwaniem do pójścia, na sposób dawny a zawsze nowy, drogą „nieupadania” i drogą „powstawania”, jeśli się upadło. Kiedy Kościół wraz z całą ludzkością przybliża się do granicy tysiącleci, podejmuje ze swej strony z całą wspólnotą wierzących — a zarazem wspólnie z każdym człowiekiem dobrej woli — to odwieczne wyzwanie wyrażone słowami antyfony, które mówią o ludzie upadającym, ale pragnącym powstać, i zwraca się zarazem do Odkupiciela i Jego Matki z wołaniem: „wspomóż”! Kościół widzi bowiem — o tym świadczy powyższa modlitwa — Błogosławioną Bogarodzicę w zbawczej tajemnicy Chrystusa i w swojej własnej tajemnicy; widzi Ją głęboko zakorzenioną w dziejach. ludzkości, w odwiecznym powołaniu człowieka, wedle tych opatrznościowych przeznaczeń, jakie Bóg odwiecznie z nim związał; widzi Ją po macierzyńsku obecną i uczestniczącą w licznych i złożonych sprawach, których pełne jest dzisiaj życie jednostek, rodzin i narodów; widzi Ją jako Wspomożycielkę ludu chrześcijańskiego w nieustannej walce dobra ze złem, aby nie „upaść”, a w razie upadku, aby „powstać”. Pragnę gorąco, aby ku odnowie tego widzenia w sercach wszystkich wierzących posłużyły także rozważania zawarte w niniejszej Encyklice! Jako Biskup Rzymu przesyłam wszystkim, dla których rozważania te są przeznaczone, pocałunek pokoju oraz pozdrowienie i błogosławieństwo w Panu naszym Jezusie Chrystusie. Amen. W Rzymie, u Św. Piotra, dnia 25 marca 1987 roku, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, w dziewiątym roku mego Pontyfikatu. Jan Paweł II, Papież Papież Jan Paweł II: Enzyklika Redemptoris Mater

Święta Matko Odkupiciela, Bramo niebios zawsze otwarta, Gwiazdo morza! Read More »

Modlitwa do Ducha Świętego

Modlitwa do Ducha Świętego, przekazana Karolowi Wojtyle przez jego ojca, towarzyszyła mu przez całe jego życie. Papież zachęcał, byśmy właśnie tą modlitwą modlili sie codziennie upraszając dary Ducha Świętego dla nas i innych. Duchu Święty, proszę Cię o dar Mądrości, do lepszego poznawania Ciebie i Twoich doskonałości Bożych, o dar Rozumu, do lepszego zrozumienia ducha tajemnic wiary świętej, o dar Umiejętności, abym w życiu kierował się zasadami tejże wiary, o dar Rady, abym we wszystkim u Ciebie szukał rady i u Ciebie ją zawsze znajdował, o dar Męstwa, aby żadna bojaźń ani względy ziemskie nie mogły mnie od Ciebie oderwać, o dar Pobożności, abym zawsze służył Twojemu Majestatowi z synowską miłością, o dar Bojaźni Bożej, abym lękał się grzechu, który Ciebie, o Boże, obraża. Amen

Modlitwa do Ducha Świętego Read More »

Polsat News: “Zasadzka na sprawiedliwego”. Reportaż o św. Janie Pawle II

Źródło: niedziela online W sobotę 26 grudnia o godz. 18 w Polsat News został wyemitowany reportaż Magdaleny Ziętkiewicz “Zasadzka na sprawiedliwego”, broniący Jana Pawła II przed nieuzasadnionymi zarzutami. Reportaż został skonstruowany na kanwie listu ponad 1700 polskich profesorów, apelujących o opamiętanie oraz o szacunek dla pamięci o św. Janie Pawle II. 1706 polskich profesorów podpisało list w obronie pamięci świętego Jana Pawła II. List dostępny jest na stronie Katolickiej Agencji Informacyjnej: Zobacz Jest to, jak napisali uczeni, “apel o opamiętanie – przeciw niszczeniu wizerunku świętego Papieża”. Kolejny list w obronie Jana Pawła II napisali byli polscy opozycjoniści. O apelach w obronie pamięci papieża w reportażu Małgorzaty Ziętkiewicz w sobotę o godz. 18 w Polsat News. Sygnatariuszami listu są profesorowie polskich uniwersytetów. Najważniejsze zdanie w ich apelu brzmi: Dokładna analiza opublikowanego przez Stolicę Apostolską “Raportu na temat wiedzy instytucjonalnej i procesów decyzyjnych Watykanu w odniesieniu do byłego kardynała Theodore’a McCarricka” nie wskazuje na żadne fakty, które dawałyby podstawę do oskarżeń pod adresem Jana Pawła II. – Ta postać Jana Pawła właściwie dla wszystkich, także dla jego wrogów, była kimś. A teraz dla mas staje się kawałkiem śmiecia leżącego na ziemi, który można kopnąć, żeby poleciało jak najdalej od nas – powiedział prof. Jan Grosfeld, filozof Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, sygnatariusz “Listu Profesorów”. Źródło: niedziela.pl, 2020-12-26 11:50 Autor: mp,  Link Informacja na temat reportażu na stronie Polsatnews: Link

Polsat News: “Zasadzka na sprawiedliwego”. Reportaż o św. Janie Pawle II Read More »

FIDES ET CULTURA

Co to znaczy postępować dobrze i czy można to zagadnienie trwale rozwiązać bez religii? Czym jest kultura i kto bądź co ją tworzy? Czy można być równocześnie wierzącym i obojętnym wobec polityki i zmian kulturowych? Religijność i laickość ścierają się od lat i tworzą wiele kontrowersji między ludźmi. Miejsce religii i co za tym idzie Kościoła katolickiego w państwie demokratycznym jest tematem, który dotyka nas wszystkich i pozostaje wyzwaniem dla wierzących jak i niewierzących. Zajmuję się tym zagadnieniem od dłuższego czasu i myślę, że ma on większy wpływ na nasze życie niż mogłoby się wydawać, DLATEGO chciałbym Was zaprosić do nowego projektu: fidesetcultura2020. W stulecie urodzin Jana Pawła II. chcę z WAMI stworzyć – bo bez Was to się nie uda – ciekawe miejsce, gdzie będziemy mogli porozmawiać na te tak ważne dla nas tematy. Jeśli jesteś młodym czlowiekiem, chcesz uzyskać odpowiedzi na nurtujące cię pytania i współtworzyć ten projekt, to nie zastanawiaj się tylko napisz do mnie krótką wiadomość a ja wyślę ci link z zaproszeniem na pierwsze spotkanie! E-Mail: fidesetcultura2020@gmail.com Pierwsze spotkanie online w niedzielę 20.12.2020 o godzinie 20:00. https://youtu.be/QuWfay8MCWY   Czekam na wasze wiadomości, liczę na Was! Ks. Paweł Milerski

FIDES ET CULTURA Read More »

Pułapka wierności [FELIETON]

Jan Rokita, Teologia polityczna online, 2020-11-22   Aby się bronić Dziwisz musiałby przyznać, że święty papież mógł w ogóle podejmować błędne decyzje. Tyle tylko, że jeśli czegoś można być pewnym, to tego, iż bezgraniczna wierność Wojtyle i jego pamięci – ów kluczowy i najbardziej szlachetny rys osobowości Dziwisza – nie pozwoli mu na to, aż po jego ostatnie tchnienie – pisze Jan Rokita w kolejnym felietonie z cyklu „Z podbieszczadzkiej wsi”. Wielkimi krokami zbliża się lincz na kardynale Stanisławie Dziwiszu. Emerytowany biskup krakowski już funkcjonuje w domenie publicznej jako „Don Stanislao”, co wymyślili autorzy oskarżycielskiego filmu, zręcznie posługujący się metodą „czarnego piaru”. Zabieg jest oczywiście celowy: idzie o to, aby opinia publiczna, bez wątpienia zbulwersowana odkrywanymi przypadkami deprawacji i libertynizmu katolickiego kleru, właśnie Dziwisza uznała za herszta libertyńsko-homoseksualnej mafii, nie tylko w skali Polski, ale Kościoła Powszechnego. Niegdysiejszy sekretarz papieski, z czasu gdy miała miejsce większość owych odkrywanych dzisiaj skandali, nadaje się do tej roli akuratnie. Po pierwsze dlatego, że w końcu przez 27 lat tkwił w samym centrum Kościoła Powszechnego, nieustannie u boku świętego papieża Jana Pawła II, więc łatwo uznać, że kto jak kto, ale on właśnie „musiał przecież wszystko wiedzieć”. Po drugie, bo takich Sancho Pansów u boku wielkich Don Kichotów lud nigdy nie lubi, a współcześnie zwykł ich zwać „teczkowymi” i posądzać o robienie ciemnych intryg na zapleczu. Po trzecie zaś, bo Dziwisz osobowościowo pasuje do roli kozła ofiarnego. Łatwowierny, niezbyt asertywny i słabo wygadany, przez co kiepsko się broni przy wytresowanych i agresywnych redaktorach. A przede wszystkim jednowymiarowo skupiony na jednej i tylko jednej rzeczy, która nadała sens całemu jego życiu: na wiernej służbie Karolowi Wojtyle. Kiedy ją rozpoczynał jako młody ksiądz w roku 1966, nie mógł nawet w snach przypuścić, iż będzie to służba dla jednej z najwybitniejszych i najważniejszych postaci XX wieku. Jednak kto cały świat widzi z perspektywy swego bezgranicznego oddania, jest z natury rzeczy podejrzany o celową ślepotę na bieg spraw tego świata, albo co gorsza – o celowe skrywanie ich świetnego widzenia pod maską „pokornej służby”. Dziwisz osobowościowo pasuje do roli kozła ofiarnego. Łatwowierny, niezbyt asertywny i słabo wygadany, przez co kiepsko się broni przy wytresowanych i agresywnych redaktorach Tyle tylko, że patrząc chłodnym okiem na fakty, trudno znaleźć realny przedmiot owego podejrzenia. Przynajmmniej w świetle tych faktów, które dotąd znane są w domenie publicznej. Propagandowy film wyemitowany przez TVN powraca do sięgającej czasów PRL historii zdeprawowanego księdza z diecezji bielsko-żywieckiej, w którego winę tamtejszy biskup nie był skłonny uwierzyć. Zarzut wobec Dziwisza polega na tym, że wiele lat później – w 2012 roku miał dostać list w tej sprawie, ale się nią nie zajął. Ktokolwiek choć trochę zna stosunki władzy wewnątrzkościelnej wie dobrze, że wchodzenie w sporne kwestie jednej diecezji przez biskupa innej jest ewenementem, jaki zdarza się od wielkiego dzwonu, np. na zarządzenie papieskie (jak ostatnio w Kaliszu). Zresztą sam pomysł, iż można oskarżyć biskupa tylko dlatego, że dostał list o występkach duchownego nie podlegającego jego jurysdykcji, wygląda na mało sensowny, bo pozwala oskarżyć każdego o cokolwiek. Jednak żądne krwi media nie przejmują się takimi drobiazgami i bez zmrużenia oka (tak jak np. portal OKO.press) zmyślają w żywe oczy, iż chodzi o duchownego z diecezji krakowskiej. W końcu cóż znaczą takie drobiazgi wobec misji dopadnięcia w jakiś sposób „Don Stanislao”? Podobnie rzeczy się mają ze sławnym, choć niemal nikomu w Polsce nieznanym, watykańskim raportem o sprawie kardynała McCarricka. Dziwisz ma być winien temu, że ów amerykański biskup napisał doń odręczny list, zapewniając o swym uczciwym życiu. Jak stwierdza raport – papieski sekretarz doręczył go Janowi Pawłowi II (ponoć nawet specjalnie kazał go precyzyjnie tłumaczyć dla papieża). I jak wiadomo – papież, po procedurze konsultacji z biskupami USA, powołał zdeprawowanego duchownego na waszyngtońską stolicę biskupią. Ta sprawa jak w soczewce oddaje sedno obecnej nagonki na Dziwisza. Ci, którzy go dziś oskarżają, chcieliby zrzucić nań odpowiedzialność za całą politykę Stolicy Apostolskiej w tamtych czasach, a zwłaszcza za błędne papieskie decyzje personalne. Aby się bronić Dziwisz musiałby przyznać, że święty papież mógł w ogóle podejmować błędne decyzje. Tyle tylko, że jeśli czegoś można być pewnym, to tego właśnie, iż bezgraniczna wierność Wojtyle i jego pamięci – ów kluczowy i najbardziej szlachetny rys osobowości Dziwisza – nie pozwoli mu na to, aż po jego ostatnie tchnienie. I tak Sancho Pansa wpada w szlachetną pułapkę własnej wierności. Więc jego oskarżyciele bez zmrużenia oka mogą suponować, że owszem, o ile papież mógł „czegoś nie wiedzieć”, albo „być wprowadzony w błąd”, to jego przebiegły sekretarz wiedział wszystko i działał ze świadomą perfidią. Taki pogląd upowszechniany jest zresztą już nie tylko w Polsce. To w poważnej „Frankfurter Allgemeine Zeitung” można było ostatnio przeczytać jako fakt, iż Dziwisz „mógł chować pod dywan ważne listy do papieża”. Oczywiście informacja pochodzi z Polski, gdyż podaje ją znany warszawski korespondent Gerhard Gnauck. Dziennikarz nie ma żadnego faktu, który by uprawdopodobniał chociaż taką hipotezę. Więc z profesjonalizmem „czarnego piarowca”, który świadomie chce na kogoś rzucić kalumnię, asekuruje się słówkiem „mógł”. Na antyreligijnej lewicy nie kryją zbytnio tego, że Dziwisz ma być pierwszą ofiarą medialnego linczu, po to, by potem łatwiej się było dobrać do samego papieża Nietrudno zauważyć, że wszyscy ci, którzy dziś oskarżają sekretarza papieskiego, w tyle głowy mają samego papieża. Tyle tylko, że na antyreligijnej lewicy nie kryją zbytnio tego, że Dziwisz ma być pierwszą ofiarą medialnego linczu, po to, by potem łatwiej się było dobrać do samego papieża. Z takim właśnie pomysłem lewicowa „Krytyka Polityczna” domagała się uwięzienia i postawienia przed sądem biskupa krakowskiego już jakieś osiem lat temu. A feministki ze „Strajku Kobiet” skandowały ostatnio pod oknem jego mieszkania: „Dziwisz-Wojtyła-wasza-era-się-skończyła”, nie pozostawiając wątpliwości co do swych intencji. Jednak co w tym wszystkim najciekawsze, Dziwisz znalazł się teraz pod ostrzałem z dwóch nacierających nań frontów. Lewica i feministki strzelają doń w nadziei, że w ten sposób uda im się w końcu ustrzelić Wojtyłę. Ale prawica, klerykałowie, a nawet dziennikarscy katoliccy „fundamentaliści” również doń strzelają, tyle tylko, że z dokładnie odwrotną motywacją. Ci chcą mieć Dziwisza jako kozła ofiarnego, gdyż liczą na to, iż w ten sposób ochronią Jana

Pułapka wierności [FELIETON] Read More »

Profesorowie i pracownicy instytutów badawczych stanęli w obronie św. Jana Pawła II

Ponad 200 profesorów i pracowników instytutów badawczych stanęło w obronie św. Jana Pawła II. W liście otwartym podkreślili, że oczerniając Papieża, pokazujemy brak szacunku dla najjaśniejszych kart historii. „Jan Paweł II był darem od Boga dla Polski w XX wieku” – podkreślił historyk, prof. Wojciech Polak. W dokumencie wskazano, że św. Jan Paweł II pozytywnie wpłynął na historię świata. Był bowiem promotorem idei wolności ludzi i narodów. Jak podkreślono, profesorowie są zobowiązani do szukania prawdy oraz przekazywania jej studentom. W liście zwrócono uwagę, że fala niepodpartych faktami oskarżeń wysuwanych wobec św. Jana Pawła II ma doprowadzić do motywowanego ideologicznie zrujnowania wizerunku osoby godnej najwyższego szacunku. Te skandaliczne ataki są częścią kampanii przeciwko Kościołowi i zasadom etycznym – zaznaczył historyk, prof. Wojciech Polak. Czytaj dalej na stronie Radio Maryja   Radio Maryja, 21 listopada 2020 14:30  

Profesorowie i pracownicy instytutów badawczych stanęli w obronie św. Jana Pawła II Read More »

„Ręce precz od Jana Pawła II”. Ważne słowa kard. Ruiniego w obronie Papieża

„Kto kwestionuje świętość Karola Wojtyły, a jest wśród nich również garstka katolików, nie wie co mówi”. Kardynał Ruini nie ma wątpliwości, że poddawanie w wątpliwość świętość papieża nie ma żadnego uzasadnienia, a był jednym z najbliższych współpracowników Jana Pawła II. Od 1991 do 2008 r. sprawował funkcje wikariusza papieskiego dla diecezji rzymskiej, przez wiele lat przewodniczył Episkopatowi Włoch, przez niemal 30 lat uważany był za jedną z najbardziej wpływowych postaci Kościoła we Włoszech. Mimo, że skończył 89 lat pozostał niezwykle przenikliwym obserwatorem życia kościelnego i politycznego we Włoszech i na świecie. W najnowszym numerze „Il Foglio”, opiniotwórczej, włoskiej gazety, ukazał się wywiad z purpuratem, który ma być odpowiedzią kard. Ruiniego na ataki skierowane przeciwko Janowi Pawłowi II. Na początku wywiadu Matteo Matzuzzi, watykanista „Il Foglio”, prosił kardynała o skomentowanie artykułu w „New York Times”, w którym utrzymuje się opinię, że Jan Paweł II został świętym zbyt pochopnie. W odpowiedzi kard. Ruini wspomniał moment śmierci Papieża i jego pogrzeb, który według niego był „apogeum Kościoła katolickiego, w którym trudno nie dostrzec ręki Boga”, oraz okrzyki ludzi „Santo Subito” (Święty zaraz). Wyjawił również, że po pogrzebie kard. Tomko podjął inicjatywę zbierania podpisów kardynałów, którzy zamierzali prosić przyszłego papieża o zwolnienie z pięcioletniego okresu oczekiwania przed rozpoczęciem procesu beatyfikacji. „Podpisy złożyło ponad osiemdziesięciu kardynałów, a Tomko wręczył mi petycję jako kardynałowi wikariuszowi (procesy beatyfikacyjne i kanonizacyjne papieży odbywają się w diecezji rzymskiej, której papieże są biskupami – przyp. W.R.)”. – wspom kard. Ruini i doda: „Na pierwszej audiencji, której udzielił mi Benedykt XVI, przedstawiłem mu ją i nowy papież natychmiast się zgodził. Co do reszty, proces beatyfikacyjny, a następnie kanonizacyjny, przebiegał z absolutną regularnością, z zachowaniem wszelkich norm”. Kardynał wyjaśnił fakt, że szybkość procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych zależy w dużej mierze od uznania cudów wymaganych przepisami, a w przypadku Jana Pawła II cuda były: „I to jakie cuda!” Poza tym kard. Ruini podkreślił fakt szeroko rozpowszechnionego, światowego kultu św. Jana Pawła II, również przy jego grobie w bazylice św. Piotra. Dziennikarz poprosił purpurata, by odpowiedział tym wszystkim, którzy kwestionują „świętość” Jana Pawła II. „Będąc w bliskim kontakcie z Janem Pawłem II przez prawie dwadzieścia lat stopniowo nabrałem przekonania, że mam do czynienia z wielkim świętym, ale także z wielkim człowiekiem. Intensywność jego modlitwy uderzyła mnie od samego początku – natychmiast i całkowicie pogrążał się w modlitwie, gdy tylko pozwalały mu na okoliczności, i nic, co się wokół niego działo, nie rozpraszało go”. Drugim „elementem” świętości papieża, była niezwykła zdolność przebaczania. „Często musiałem sygnalizować mu krytyki, nawet bardzo zdecydowane, linie jego pontyfikatu i jego samego. Papież reagował próbując przede wszystkim zrozumieć je i do pewnego stopnia uzasadniać te sprzeciwy. Nigdy nie brał pod uwagę hipotezy odwetu”. Następnie włoski purpurat wspomniał rys osobowości Papieża, o którym rzadko się mówi: „Jan Paweł II był całkowicie oderwany od dóbr ziemskich, a o jego osobiste rzeczy dbali inni z miłości do niego. Natomiast sam bardzo chętnie pomagał biednym, począwszy od ‘głodnych ludów’, na przykład mieszkańców Sahelu” (Jan Paweł II utworzył 22 lutego 1984 r. Fundację dla Sahelu, której celem było niesienie pomocy mieszkańcom tej części Afryki, szczególnie zagrożonej suszą – przep. W.R.). W podsumowaniu wypowiedzi o świętości Jana Pawła II kard. Ruini wypowiedział zdecydowane słowa: „Kto kwestionuje jego świętość, jest zaślepiony uprzedzeniami i nie wie, co mówi. Szczególnie przykro, gdy takie stanowisko zajmują katolicy”. Druga część wywiadu poświęcona jest spekulacjom wokół opublikowanego ostatnio Raportu dotyczącego McCarricka. Dziennikarz zapytał kardynała, czy słuszne są zarzuty, że Papież w sposób zbyt powierzchowny traktował kierowanie Kurią rzymską i nominacje biskupie. W odpowiedzi Ruini wyjaśnił, że „Jan Paweł II starannie wybierał swoich najbliższych współpracowników i darzył ich wielkim zaufaniem, nie był kimś, kto chciał skupiać władzę w swoich rękach. (…) Jednocześnie miał bardzo duże poczucie własnej odpowiedzialności i misji, która obejmowała również wymiar rządów. Gdy przychodziło do podjęcia ważnych decyzji, jakimi z pewnością są nominacje biskupów, zwłaszcza ważnych diecezji, przeznaczał na to więcej czasu i poświęcał ten czas na modlitwę i refleksję. Nie będę wchodził w kwestię nominacji McCarricka, ponieważ jej nie znam i nie brałem w niej udziału, ponieważ wykraczało to poza moje obowiązki dotyczące diecezji rzymskiej i Kościoła włoskiego. Mogę jednak powiedzieć, że zarzucanie Janowi Pawłowi II powierzchowności jest fałszywe i głęboko niesprawiedliwe – nic w jego sposobie bycia i działania nie było powierzchowne”. W wywiadzie poruszono również sprawę roli kard. Stanisława Dziwisza, osobistego sekretarza Jana Pawła II, któremu wiele osób zarzuca, że miał zbyt duży wpływ na decyzje papieża, począwszy od decyzji o mianowaniu McCarricka arcybiskupem Waszyngtonu. Purpurat podkreślił, że „don Stanislao”, bo tak go wszyscy nazywali w Watykanie, który „jest prawdziwym kapłanem, całkowicie oddanym swojej posłudze”, „był całkowicie wierny Janowi Pawłowi II”, dlatego „papież bardzo mu ufał, uważając go nie bez powodu za cenną i zawsze lojalną pomoc”. Kardynał Ruini przytoczył epizod, który miał miejsce w styczniu 2005 r., w którym papież stanowczo sprzeciwił się „don Stanislao”. „Wpływ ks. Stanisława, nawet w ostatnim okresie pontyfikatu Jana Pawła II, nie był w stanie odwrócić ról – tym, który decydował, był papież, a i sam „don Stanislao” nigdy nie chciał, żeby było inaczej”. Kardynał Ruini odrzuca też tezę, że Jan Paweł II był „onieśmielony” ekspansywnością i silną pozycją McCarricka. „Myślenie, że McCarrick, a nawet ludzie znacznie ważniejsi od niego, mogliby zastraszyć Jana Pawła II, jest po prostu śmieszne. Jego zdanie wypowiedziane na początku pontyfikatu ‘Nie lękajcie się’ pozostało sławne, a Jan Paweł II osobiście nie bał się nikogo na świecie. W wielu okolicznościach mogłem zobaczyć, że odwaga, zarówno fizyczna, jak i moralna, była w nim czymś naturalnym. Brak lęku i zastraszenia szedł w parze z wielką uwagą i szacunkiem dla każdego, również dla osób najskromniejszych, a tym bardziej dla biskupów – dlatego Jan Paweł II z wielką roztropnością przyjmował oskarżenia przeciwko ludziom”. W obecnych dyskusjach o misji Jana Pawła II i jego świętości, w których zabierają głos ludzie, którzy nie znali i nie mieli nic wspólnego z papieżem, warto wsłuchać się w głos prawdziwych świadków jego działalności i życia, a takim jest niewątpliwie kard. Camillo Ruini.   Włodzimierz Rędzioch Korespondent Tygodnika Katolickiego “Niedziela” /Rzym Niedziela Online, 2020-11-20 15:18  

„Ręce precz od Jana Pawła II”. Ważne słowa kard. Ruiniego w obronie Papieża Read More »

Otwarcie wystawy pokonkursowej “Św. Jan Paweł II – Przyjacielem naszej rodziny”

18 Października nastąpiła długo wyczekiwana chwila otwarcia wystawy pokonkursowej “Św. Jan Paweł II – Przyjacielem naszej rodziny” oraz ogłoszenie wyników konkursu. Dzień ten nie był przypadkowy, właśnie Niedziela Papieska była odpowiednim terminem dla wydarzenia tej rangi – Niedziela Papieska w  jubileuszowym roku 100 urodzin Św. Jana Pawła II. Spotkaliśmy się na mszy świętej, mszy rodzinnej, dla dzieci. Papież, który często podkreślał, jak ważna jest msza święta w naszym życiu, z pewnością wszystkim błogosławił. Tuż po jej zakończeniu przeszliśmy do dużej sali w Emaus. Tutaj już było wszystko przygotowane dla gości, którzy w tym dniu mogli do nas przyjechać. Prace zawieszone w całym pomieszczeniu budziły zaciekawienie zwiedzających. Spotkanie otworzył ks. Zygmunt, proboszcz Kościoła Polskiej Misji Katolickiej, który równocześnie jest przewodnikiem duchowym Wspólnoty Św. Jana Pawła II, organizatora konkursu i wystawy. Wprodzwadził nas w temat przybliżając nam osobę papieża. Pani Kasia opowiedziała nam o genezie powstania pomysłu konkursu. Jako osoba która na codzień pracuje z dziećmi, z wielkim doświadczeniem przeprowadziła wywiad z autorami prac i ich rodzicami. Ciekawił nas process powstawania, atmosfera w jakiej powstawały. Nastąpiła wreszcie chwila kulminacyjna, ogłoszenie wyników konkursu. Wszyscy obecni autorzy prac zostali obdarowani wybranymi przez siebie bardzo ciekawymi nagrodami. Oczywiście nie mogło zabraknąć wspólnego śpiewu: obowiązywał “repertuar papieski”. W takiej atmosferze zakończyliśmy oficjalną część spotkania. Wystawa pokonkursowa jest dostępna w godzinach otwarcia domu Emaus.  Serdecznie zapraszamy i zachęcamy do rodzinnego zwiedzania wystawy, szczególnie w niedziele po mszach świętych. Uczmy się od dzieci!   Wyniki konkursu Cieszymy się z wielu nadesłanych prac, których część możemy zaprezentować państwu na tej wystawie. W konkursie wzięły udział przedszkolaki, uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów oraz ich rodziny i opiekunowie. Prace zostały nadesłane z Polski, ze Słowacji oraz z Austrii. Bardzo wielkim wyzwaniem dla Jury było dokonanie wyboru najlepszych prac. Musieliśmy uwzględnić wiele kryteriów. Oprócz walorów artystycznych i estetycznych braliśmy pod uwagę wiek dziecka, zgodność pracy z tematem. Próbowaliśmy uchwycić elementy duchowe oraz emocjonalne życia rodzinnego. Cieszymy się, że w konkursie odkryliśmy wiele prac bogatych w formie i w treści. W poniższych zestawieniach imiona dzieci występują w porządku alfabetycznym. Jury wybrało trzech równorzędnych laureatów: Piotr Kozioł, Ropczyce Tomasz Nędza, 9 lat, Wola Ociecka Aleksanda Śnieżek, 7 klasa, Orzechówka Ponadto Jury wyróżniło w sposób specjalny trzy prace: Adrianna Ochnicka, 7 lat, Wiktor Prymola, 9 lat, Wola Ociecka Paweł Silva, 7 lat z siostrą Magdaleną 5 lat Publiczność wybrała swojego ulubieńca, którym została praca Adrianny Ochnickiej, 7 lat Ponadto wyróżniono następujące prace: Andrzej Barański, 10 lat, Bratysława Cymbor Laura 16 lat i Mateusz 17 lat Dominik Dudek Barbara Jaskulska, 13 lat Dawid Karkut, 9 lat, Wola Ociecka Samuelek Kobez, 9 lat, Bratysława Wiktor Kozdroń, 13 lat, Falejówka k. Sanoka Karolina Krzysztofik 8 lat, Wola Ociecka Natalia Róg, Kielce, przedszkole Weronika Sadłowska, 5 lat Ania Stypka 13 lat Agata Świerczyńska 7 lat z bratem Filipem 3 lata Hanna Turkiewicz Nagrody Z wielką wdzięcznością dziękujemy sponosorom nagród, które sprawiły wiele radości uczestnikom konkursu: Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II w Wadowicach Wspólnota Modlitewna Św. Jana Pawła II w Wiedniu Legio Mariae Osoby prywatne Wszyscy uczestnicy konkursu dostaną nagrody. Osoby które mogły przybyć na otwarcie otrzymały już swoje nagrody. Pozostali otrzymają nagrody przesyłką pocztową. Będziemy preferować przesyłki zbiorowe (do szkół, przedszkoli). Życzymy wszystkim wiele radości z udziału w konkursie jak również przy zwiedzaniu wystawy pokonkursowej.   Otwarcie wystawy pokonkursowej: Nasza wirtualna galeria:

Otwarcie wystawy pokonkursowej “Św. Jan Paweł II – Przyjacielem naszej rodziny” Read More »

Scroll to Top