Impuls JP2

Zstąpił z nieba Zbawiciel świata. Radujmy się!

“Zbaw nas od wszelkiego zła rozdzierającego ludzkośću początków trzeciego tysiąclecia.Zbaw nas od wojen i zbrojnych konfliktów,które dewastują całe regiony świata;od plagi terroryzmui tylu innych form przemocy,których ofiarami padają osoby słabe i bezbronne.Zbaw nas od zniechęceniana drogach wiodących do pokoju,który jest trudny do osiągnięcia,ale możliwy, a zatem jest obowiązkiem;na drogach, na które trzeba wchodzić bezzwłoczniezawsze i wszędzie,nade wszystko w Ziemi, na której Ty się narodziłeś,Książę pokoju. A Ty, o Maryjo, Dziewico oczekiwania i spełnienia,która strzeżesz tajemnicy Narodzenia,spraw, abyśmy umieli rozpoznawać w Dzieciątku,które tulisz w ramionach, obiecanego Zbawcę,niosącego wszystkim nadzieję i pokój.Razem z Tobą Go adorujemy i pełni nadziei wyznajemy:potrzebujemy Ciebie, Odkupicielu człowieka,który znasz oczekiwania i tęsknoty naszych serc.Przyjdź, Panie, i pozostań z nami!Radość Twojego narodzenianiech dotrze na krańce świata!”   Quelle: Jan Paweł II, URBI ET ORBI, Boże Narodzenie 2003

Zstąpił z nieba Zbawiciel świata. Radujmy się! Read More »

“Wierzyć – ale jaki z tego pożytek?”

Fragment z książki-wywiadu z papieżem Janem Pawłem II autorstwa Vittorio Messori – “Przekroczyć próg nadziei”  Wielu ludzi uformowanych (lub zdeformowanych) w duchu pewnego typu pragmatyzmu i utylitaryzmu stawia dzisiaj pytania: ,,W końcu po co wierzyć? Cóż więcej daje wiara? Czy nie można być uczciwym i rzetelnym bez utrudniania sobie życia Ewangelią?”Można by odpowiedzieć bardzo krótko na Pańskie pytanie: pożytek z wiary nie jest przeliczalny na żadne dobra, choćby nawet dobra natury moralnej. Kościół nigdy nie przeczył, że także człowiek niewierzący może być uczciwy i szlachetny.Każdy sam zresztą o tym łatwo się przekonuje. Wartości wiary nie da się wyjaśnić w szczególności potrzebami samej tylko ludzkiej moralności, choć właśnie wiara dostarcza możliwie najgłębszego jej uzasadnienia. Dlatego bardzo często do wiary, jako argumentu, się odwołujemy. Czynię to sam w Encyklice Veritatis Splendor, podkreślając moralną doniosłość odpowiedzi Chrystusa: ,,Chowaj przykazania…” (Mt 19, 17) na pytanie młodego człowieka o właściwe używanie daru wolności. Mimo to można powiedzieć, że istotny pożytek z wiary leży w samym fakcie uwierzenia i zawierzenia. (Maryja w momencie Zwiastowania jest tego niedoścignionym przykładem i zdumiewającym wzorem, co zresztą znalazło swój niezwykły wyraz w utworze poetyckim Rilkego Verkündigung — Zwiastowanie). Wierząc i zawierzając, dajemy Bogu odpowiedź na Jego słowo. Słowo to nie pada w próżnię, ale owocując wraca do Tego, który je wypowiedział, tak jak to już kiedyś pięknie wyraził Izajasz prorok (por. 55, 11). Jednakże do tej odpowiedzi Bóg absolutnie nie chce nas przymuszać. Pod tym względem szczególne znaczenie ma Magisterium ostatniego Soboru, a w obrębie tego Magisterium szczególnie Deklaracja o wolności religijnej Dignitatis Humanae. Tę Deklarację warto by tutaj przytoczyć w całości i przeanalizować. Może jednak wystarczy przytoczyć niektóre zdania: ,,Wszyscy ludzie zaś — czytamy — obowiązani są szukać prawdy, zwłaszcza w sprawach dotyczących Boga i Jego Kościoła, a poznawszy ją, przyjąć i  zachowywać”. To, co Sobór tu podkreśla, to przede wszystkim godność człowieka. Dalej więc tak mówi: ,,Z racji godności swojej wszyscy ludzie, ponieważ są osobami, czyli istotami wyposażonymi w rozum i wolną wolę, a tym samym w osobistą odpowiedzialność, nagleni są własną swą naturą, a także obowiązani moralnie do szukania prawdy, przede wszystkim w dziedzinie religii. Obowiązani są też trwać przy poznanej prawdzie i całe swoje życie układać według wymagań prawdy”. ,,Prawdy zaś trzeba szukać w sposób zgodny z godnością osoby ludzkiej i z jej naturą społeczną, to znaczy przez swobodne badanie przy pomocy […] nauczania, przez wymianę myśli i dialog” .Jak widać, Sobór traktuje z całą powagą ludzką wolność, odwołuje się też do wewnętrznego nakazu sumienia, ażeby ukazać, że również ta odpowiedź, jaką człowiek daje Bogu na Jego słowo przez wiarę, ściśle odpowiada osobowej godności człowieka. Człowiek nie może być przymuszany do przyjmowania prawdy. Przymuszany jest do tego tylko swoją naturą, to znaczy samą swoją wolnością, ażeby prawdy tej szczerze szukał, a kiedy znajdzie, żeby przy niej trwał, zarówno swoim przekonaniem, jak i postępowaniem.I to jest niezmienna nauka Kościoła. To jest przede wszystkim nauka, którą Chrystus sam potwierdził swoim postępowaniem. Pod tym kątem wypada odczytać na nowo drugą część soborowej Deklaracji o wolności religijnej. Tam też znajdujemy chyba odpowiedź na Pańskie pytanie. Takie samo stanowisko znajdujemy w nauczaniu Ojców, w tradycji teologów od św. Tomasza z Akwinu do Johna H. Newmana. Sobór potwierdza tylko to, co było stałym przekonaniem Kościoła. Znana jest opinia św. Tomasza: do tego stopnia opowiada się on za uszanowaniem sumienia, iż twierdzi, że niegodziwym byłby akt wiary w Chrystusa ze strony człowieka, przekonanego w sumieniu, że czyni w tym przypadku źle (por. Summa Theologiae, 1–2, q. 19, a. 5). Człowiek zawsze ma obowiązek słuchać swego sumienia, nawet gdyby było ono niepokonalnie błędne. Nie wolno tylko człowiekowi trwać w błędzie, nie usiłując przekonać się o tym, jaka jest prawda. Jeżeli Newman stawia sumienie nad autorytetem, to nie głosi nic nowego w stosunku do stałego Magisterium Kościoła. Sumienie, jak uczy Sobór ,,jest najtajniejszym ośrodkiem i sanktuarium człowieka, gdzie przebywa on sam z Bogiem, którego głos w jego wnętrzu rozbrzmiewa […]. Przez wierność sumieniu chrześcijanie łączą się z resztą ludzi w poszukiwaniu prawdy i rozwiązywaniu w prawdzie tych problemów moralnych, które narzucają się tak w życiu jednostek, jak i we współżyciu społecznym. Im bardziej bierze górę prawe sumienie, tym więcej osoby i grupy ludzkie unikają ślepej samowoli i starają się dostosować do obiektywnych norm moralności. Często jednak zdarza się, że sumienie błądzi na skutek niepokonalnej niewiedzy, ale nie traci przez to swojej godności. Nie można jednak tego powiedzieć w wypadku,gdy człowiek niewiele dba o poszukiwanie prawdy i dobra, a sumienie z nawyku do grzechu powoli ulega niemalzaślepieniu” (Gaudium et spes, n. 16).Trudno nie zauważyć głębokiej spójności wewnętrznej tekstu Deklaracji o wolności religijnej. W świetle jej nauczania możemy więc powiedzieć, że istotny pożytek wiary polega przede wszystkim na tym, iż człowiek realizuje przez nią dobro swojej rozumnej natury. Realizuje je, dając odpowiedź Bogu, a odpowiedź ta jest powinnością. Jest to zarazem powinność wobec samego siebie. Chrystus uczynił wszystko, ażeby przekonać nas o znaczeniu tej odpowiedzi, której człowiek powinien udzielić w warunkach wewnętrznej wolności, żeby jaśniał w niej ów veritatis splendor, który jest tak zasadniczy dla godności człowieka. Chrystus też zobowiązał Kościół, ażeby w taki sam sposób i on postępował. Dlatego też tak znamienne są w dziejach Kościoła sprzeciwy wobec wszystkich, którzy usiłowali zmuszać do wiary ,,nawracając mieczem”. Trzeba w tym miejscu przypomnieć stanowisko, jakie zajęła hiszpańska szkoła z Salamanki wobec gwałtów popełnianych na pierwotnych mieszkańcach Ameryki, na indios, pod pozorem nawracania na chrześcijaństwo. A wcześniej jeszcze w tym samym duchu wypowiedziała się Akademia Krakowska na Soborze w Konstancji w 1414 roku, wskazując na gwałty popełniane na ludach nadbałtyckich pod takim samym pozorem.Chrystus z pewnością pragnie wiary. Pragnie jej od człowieka i pragnie jej dla człowieka. Osobom szukającym u Niego cudu mówił: ,,wiara cię uzdrowiła” (por. Mk 10, 52). Przypadek niewiasty kananejskiej jest szczególnie przejmujący.Chrystus jakby nie chciał usłyszeć jej wołania o pomoc, o cud dla córki, jakby chciał sprowokować to przejmujące wyznanie: ,,lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołu ich panów” (Mt 15, 27). Chciał poddać próbie tę kobietę, ażeby potem mógł powiedzieć: ,,wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz!”

“Wierzyć – ale jaki z tego pożytek?” Read More »

“Przekroczyć próg nadziei”: Modlitwa Namiestnika Chrystusowego

W analizowanym fragmencie Jan Paweł II podejmuje temat modlitwy Papieża, ukazując jej szczególny charakter i wymiar. Papież nie tylko odpowiada na pytanie, jak i za kogo się modli, ale także ukazuje głębokie teologiczne i duchowe podstawy modlitwy, która jest nieodłącznym elementem jego posługi jako Namiestnika Chrystusa na ziemi, która łączy osobiste zawierzenie Bogu z odpowiedzialnością za Kościół i świat.  Papież Jan Paweł II Modlitwa Papieża jako odpowiedź na działanie Ducha Świętego Jan Paweł II podkreśla, że modlitwa Papieża nie jest jedynie ludzkim wysiłkiem, lecz dziełem Ducha Świętego, który „przychodzi z pomocą naszej słabości” (Rz 8, 26). To Duch prowadzi modlitwę, przekształcając ją w narzędzie zgłębiania tajemnicy Chrystusa i pełnienia misji Piotrowej. Papież zaznacza, że kluczem jest otwarcie na działanie Łaski – gdy człowiek nie stawia oporu, Duch kształtuje modlitwę jako dialog z Bogiem, który przekracza słowa i dotyka sedna wiary.  Przedmiot modlitwy Papieża: od radości po krzyk cierpienia Modlitwa Papieża obejmuje zarówno radość, jak i cierpienie współczesnego świata. Papież modli się za całą ludzkość, za jej problemy, troski, ale także za jej nadzieje i radości. Jego modlitwa ma charakter uniwersalny, obejmując wszystkie Kościoły, społeczeństwa i wyzwania, z jakimi mierzy się współczesny świat. Ewangelia jako źródło radości i nadziei Papież podkreśla, że Ewangelia jest źródłem radości i nadziei, ponieważ objawia prawdę o Bogu, który jest Stwórcą i Ojcem. Bóg, który „tak umiłował świat, że Syna swojego dał”, jest źródłem radości dla całego stworzenia. Jan Paweł II przypomina, że stworzenie jest dobre, a zło nie ma charakteru ostatecznego. Chrześcijaństwo, w przeciwieństwie do pesymizmu egzystencjalnego, głosi radość ze zbawienia i zwycięstwa nad złem, które dokonało się przez Chrystusa. Papież podkreśla, że modlitwa jest wyrazem tej radości i nadziei, które płyną z wiary w Odkupienie. Walka o dobro: modlitwa jako misja Modlitwa Papieża nie jest ucieczką od rzeczywistości, lecz zaangażowaniem w duchową walkę. Jan Paweł II podkreśla, że chrześcijaństwo, w przeciwieństwie do pesymizmu, wzywa do „zwyciężania zła dobrem” (Rz 12, 21). Papież, jako strażnik nadziei, modli się nie tylko za Kościół, ale i za świat, który często zagubił sens transcendencji. Jego modlitwa obejmuje wszystkie kontynenty, kultury i problemy – od kryzysu wiary po cierpienie ubogich. W tym kontekście Jan Paweł II wspomina o trosce o wszystkie Kościoły, która każe Papieżowi nieść przed Bogiem zarówno radość wspólnot, jak i ich duchowe zmagania.  Modlitwa za ludzkość: cierpienie, powołania, wieczność Szczególne miejsce w modlitwie Papieża zajmują:  Cierpiący – poprzez modlitwę Kościół „dopełnia cierpień Chrystusa” (Kol 1, 24), przekształcając ludzki ból w narzędzie zbawienia. Powołania – Papież modli się o świętość wszystkich stanów, przypominając, że misja Kościoła zależy od odpowiedzi na Boże wezwanie. Zmarli – modlitwa za nich wyraża nadzieję zmartwychwstania, potwierdzając, że śmierć nie ma ostatniego słowa (1 Kor 15, 55). Modlitwa jako spotkanie z Bogiem-Miłosierdziem Jan Paweł II podsumowuje, że modlitwa jest nie tylko szukaniem Boga, ale Jego objawieniem. W modlitwie Bóg ukazuje się jako Miłość, która „przenika głębokości serc” (Ps 44, 22) i wychodzi naprzeciw ludzkiej słabości. Papież zaznacza, że modlitwa uobecnia Boże miłosierdzie, stając się narzędziem przemiany świata. Nawiązując do słów św. Pawła (Rz 5, 20), przypomina, że tam, „gdzie wzmógł się grzech, tam łaska obficiej rozlała się” – modlitwa jest odpowiedzią na tę obfitość, przyzywając łaski w czasach kryzysu.  Podsumowanie W przytoczonym fragmencie Jan Paweł II ukazuje modlitwę Papieża jako głębokie, duchowe doświadczenie, które jest prowadzone przez Ducha Świętego. Modlitwa ta ma charakter uniwersalny, obejmując radości i cierpienia całego świata. Papież podkreśla, że Ewangelia jest źródłem radości i nadziei, a modlitwa jest wyrazem wiary w zwycięstwo dobra nad złem. Modlitwa Papieża jest także objawieniem Boga jako Miłosierdzia i Miłości, która towarzyszy człowiekowi w jego życiu i cierpieniu. W ten sposób modlitwa staje się nie tylko osobistym aktem, ale także misyjnym dziełem Kościoła, który modli się za całą ludzkość.

“Przekroczyć próg nadziei”: Modlitwa Namiestnika Chrystusowego Read More »

Impuls JP2, Boże Narodzenie

Fragmenty błogosławieństwa „Urbi Et Orbi” papieża Jana Pawła II z 1978 roku „Chwała Bogu na wysokościach” Bóg się przybliżył. Jest pośród nas. On jest Człowiekiem. Narodził się w Betlejem. Leży w żłobie, ponieważ nie było dla Niego miejsca w gospodzieJego imię: Jezus!Jego misja: Chrystus! (…)On jest naszym Pokojem! Pokojem ludzi! Pokojem dla ludzi, których kocha.„Pokój między ludźmi, w których On ma upodobanie!”.Do wszystkich kieruję gorące zaproszenie do wspólnej modlitwy z Papieżem o pokój.Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia dla każdego człowieka! Moje życzenia, pełne serdecznej sympatii i szczerego szacunku, kieruję do was, Siostry i Bracia, do was wszystkich, którzy szczerze poszukujecie prawdy; którzy jesteście głodni i spragnieni sprawiedliwości; którzy tęsknicie za dobrem i radością. Do was, ojcowie i matki rodzin; do was, młodzi ludzie; do was, dzieci; do was, niemowlęta; do was, biedni, chorzy; do was, starsi, do was, uwięzieni i do was wszystkich, którzy nie możecie spędzić Bożego Narodzenia z waszymi rodzinami, z waszymi drogimi.

Impuls JP2, Boże Narodzenie Read More »

Impuls JP2, Grudzień 2024

Czas adwentu i Święto Bożego Narodzenia Foto: Pixabay, Elf-Moondance Nie możemy sprowadzić Bożego Narodzenia do roli święta bezużytecznej rozrzutności ani przekształcić go w uroczystości spod znaku łatwego konsumizmu: Boże Narodzenie jest świętem pokory, ubóstwa, ogołocenia, poniżenia Syna Bożego, który przybywa, aby obdarzyć nas swoją nieskończoną miłością; musi ono więc być obchodzone w duchu autentycznego dzielenia się, uczestnictwa wraz z braćmi, którzy potrzebują naszej serdecznej pomocy. Musi być podstawowym etapem rozważenia naszego zachowania wobec Boga, który przychodzi; a tego Boga, który przychodzi, możemy spotkać w płaczącym, bezbronnym dziecku, w chorym, który czuje, jak opuszczają go siły, w starszym człowieku, który przepracowawszy całe życie w społeczeństwie naszym, opartym na produkcyjności i sukcesie, zepchnięty jest na margines i zaledwie tolerowany. Opłatek to chleb pojednania… Bóg przychodzi do człowieka, Bóg nam ofiarowuje pojednanie z sobą…. I stąd rodzi się, jak gdyby pierwsza odpowiedź człowieka. Jeżeli Bóg jedna się z nami, jeżeli Chrystus rodzi się w Betlejem, to ja, człowiek, muszę się pojednać z moim bratem” Papież Jan Paweł II

Impuls JP2, Grudzień 2024 Read More »

Impuls JP2, Listopad 2024

Foto: Albrecht Fietz on Pixabay „Naszych zmarłych pragniemy powierzyć przede wszystkim Chrystusowi. Bo nie chodzi tylko o ten ślad, który pozostawiło za sobą ich życie – czasem bardzo bogate: chodzi o ich samych (…) Nie potrafimy inaczej do nich dotrzeć i dzieli nas od nich ta granica. On jeden Jezus Chrystus, staje na tej granicy pomiędzy życiem i śmiercią. On jeden jest Panem życia, poprzez śmierć”. Nasze spotkanie ze zmarłymi dokonuje się nade wszystko przez modlitwę, której szczytem i pełnią jest Ofiara Chrystusa. O wiele więcej niż człowiek może powiedzieć Bogu. Jest wyrażone we Mszy świętej, w które wyraża się Chrystus sam. Dlatego kiedy my w duchu wiary, z modlitwą na ustach stajemy pośrodku cmentarzy, wokół grobów naszych bliskich, wówczas rzeczywistość śmierci przemawia do nas prawdą życia wiecznego. Rzeczywistość śmierci, cierpienia i krzyża przemawia do nas prawdą Chrystusowego Zmartwychwstania. Papież Jan Paweł II

Impuls JP2, Listopad 2024 Read More »

Scroll to Top