„Obraz wprowadza do tajemnicy” – Jan Paweł II o teologii ikony
Z okazji 1200. rocznicy Soboru Nicejskiego II papież Jan Paweł II opublikował 4 grudnia 1987 roku List Apostolski Duodecimum Saeculum. Dokument poświęcony jest znaczeniu świętych obrazów w życiu Kościoła. Jednak jego przesłanie sięga znacznie głębiej. Dotyka bowiem samego centrum chrześcijańskiej wiary – tajemnicy Wcielenia Syna Bożego. Sobór Nicejski II, który odbył się w 787 roku, był siódmym soborem powszechnym uznawanym zarówno przez Kościół katolicki, jak i przez Kościoły prawosławne. Dla Jana Pawła II jego dziedzictwo ma więc nie tylko znaczenie historyczne i doktrynalne. Jest także ważnym elementem wspólnej Tradycji chrześcijan Wschodu i Zachodu oraz drogą prowadzącą ku pełniejszemu zrozumieniu jedności Kościoła. Spór o obrazy był sporem o Chrystusa Tak zwany spór o obrazy, który w VIII i IX wieku wstrząsnął Kościołem, nie był jedynie dyskusją na temat sztuki. W rzeczywistości dotyczył jednej z najbardziej fundamentalnych prawd chrześcijaństwa: Czy można przedstawiać Tego, którego nikt nie może zobaczyć – niewidzialnego Boga? Pytanie to nabiera szczególnego znaczenia w odniesieniu do Jezusa Chrystusa. Chrystus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. Jeżeli zatem można Go przedstawić, to czy przedstawiamy Boga, czy tylko Jego człowieczeństwo? A jeśli nie można Go przedstawiać, czy nie oznaczałoby to w pewien sposób zakwestionowania rzeczywistości Jego człowieczeństwa? Właśnie tutaj dotykamy tajemnicy Wcielenia. Jan Paweł II przypomina, że chrześcijaństwo głosi coś niezwykłego: niewidzialny Bóg stał się widzialny w Jezusie Chrystusie. Syn Boży przyjął prawdziwe ludzkie ciało, wszedł w ludzką historię i przyjął ludzkie oblicze. Dlatego pytanie o święty obraz jest w istocie pytaniem o prawdę Wcielenia. „Słowo stało się ciałem” „A Słowo stało się ciałem” (J 1,14). Te słowa św. Jana Ewangelisty stanowią jeden z najgłębszych fundamentów chrześcijańskiej teologii obrazu. Bóg nie pozostał dla człowieka całkowicie niewidzialny i niedostępny. W Jezusie Chrystusie przyjął ludzką naturę. Można było Go zobaczyć, słuchać, dotykać. Apostoł Jan daje temu świadectwo: „To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce” (por. 1 J 1,1). Chrześcijańska ikona wyrasta właśnie z tej rzeczywistości. Nie jest ona jedynie ilustracją wydarzeń biblijnych. Nie jest też zwykłym dziełem sztuki religijnej. W swoim najgłębszym sensie jest świadectwem tego, że Bóg naprawdę wszedł w świat człowieka. Możemy przedstawić Chrystusa, ponieważ On naprawdę stał się człowiekiem. Możemy ukazać Jego oblicze, ponieważ Bóg zechciał objawić swoje oblicze człowiekowi. Cześć oddawana obrazowi prowadzi do Chrystusa Sobór Nicejski II bardzo wyraźnie rozróżnił adorację należną wyłącznie Bogu od czci oddawanej świętym obrazom. Adoracja – latreia – należy tylko do Boga. Żaden obraz, żaden święty, żadna rzecz stworzona nie może zająć miejsca należnego Stwórcy. Inny charakter ma cześć oddawana ikonie. Nie zatrzymuje się ona na materiale, z którego wykonano obraz. Nie jest czcią dla drewna, farby czy płótna. Odnosi się do osoby przedstawionej. Ojcowie Soboru wyrazili tę prawdę słowami: „Cześć oddawana obrazowi przechodzi na jego pierwowzór.” Jeżeli więc chrześcijanin modli się przed ikoną Chrystusa, jego modlitwa nie zatrzymuje się na obrazie. Jego serce zwraca się ku Temu, którego obraz przedstawia. Ikona jest zatem jak okno otwierające się ku tajemnicy. Od obrazu ku niewidzialnemu Święty obraz nie powinien zatrzymywać człowieka na tym, co materialne. Jego zadaniem jest prowadzić od rzeczywistości widzialnej ku niewidzialnej. Oko dostrzega oblicze Chrystusa, ale wiara rozpoznaje w Nim Syna Bożego. W ten sposób obraz może stać się pomocą w modlitwie. Nie zastępuje wiary, lecz może ją pobudzać. Nie zastępuje modlitwy, lecz może pomagać człowiekowi wejść w jej głębię. Dlatego prawdziwa sztuka sakralna nie jest jedynie kwestią estetycznego gustu. Powinna pomagać człowiekowi: skierować serce ku Bogu, kontemplować tajemnice wiary, przypominać sobie historię zbawienia, rozpoznawać obecność Chrystusa, umacniać nadzieję życia wiecznego. W tym sensie obraz może stać się szkołą wiary i modlitwy. Sztuka sakralna ma służyć Bogu Jan Paweł II stawia wobec sztuki sakralnej wysokie wymagania. Dzieło przeznaczone do przestrzeni sakralnej nie powinno być jedynie piękne. Powinno być również prawdziwe w swoim odniesieniu do tajemnicy Boga. Sztuka sakralna nie może być jedynie miejscem artystycznej samorealizacji. Jej celem jest służba wierze. Nie oznacza to oczywiście, że Kościół ogranicza artystę do jednego stylu. Historia chrześcijaństwa zna przecież niezwykłe bogactwo form artystycznych – od ikon bizantyjskich, przez średniowieczne katedry, po dzieła renesansu, baroku i sztuki współczesnej. Różne mogą być style. Istotne pozostaje jednak to, czy sztuka prowadzi człowieka ku prawdzie, dobru i pięknu, a przez nie – ku Bogu. Sztuka nie powinna zasłaniać tajemnicy. Powinna pomóc człowiekowi ją dostrzec. Obraz może głosić Ewangelię Chrześcijańskie dzieło sztuki może być również formą ewangelizacji. Nie potrzebuje słów, aby głosić. Oblicze Chrystusa, postać Maryi, świadectwo świętego, scena z Ewangelii – wszystko to może przemawiać do ludzkiego serca. Obraz może przypominać człowiekowi o wydarzeniach historii zbawienia, które kształtują jego własną historię. Już św. Grzegorz Wielki dostrzegał w obrazach pomoc w przekazywaniu wiary. Jan Paweł II odnosi tę intuicję również do współczesnego człowieka. W świecie, w którym słowo religijne nie zawsze jest rozumiane, piękno może stać się pierwszym krokiem prowadzącym ku Bogu. Piękno jako droga ewangelizacji To właśnie tutaj przesłanie Duodecimum Saeculum nabiera szczególnej aktualności. Współczesny człowiek często jest zmęczony słowami. Każdego dnia docierają do niego tysiące komunikatów, reklam i informacji. Obrazy nieustannie walczą o jego uwagę. A jednak człowiek nadal pozostaje zdolny do zachwytu. Piękno może otworzyć serce tam, gdzie argument już nie wystarcza. Jan Paweł II dostrzega w pięknie możliwość dotarcia do głębi ludzkiego serca. Autentyczna sztuka chrześcijańska może wskazać na Tego, który jest źródłem wszelkiego prawdziwego piękna – na Jezusa Chrystusa, wcielonego Syna Bożego. Piękno może stać się drogą wiary, ponieważ Bóg sam wszedł w świat widzialny. Ikona w kulturze współczesnych obrazów Myśl Jana Pawła II jest szczególnie wymowna w epoce, w której żyjemy. Nigdy wcześniej człowiek nie był otoczony tak ogromną liczbą obrazów. Telewizja, reklama, internet, media społecznościowe i smartfony nieustannie kształtują sposób, w jaki patrzymy na świat i na samych siebie. Wiele współczesnych obrazów ma jednak przede wszystkim przyciągać uwagę, pobudzać pożądanie lub skłaniać do konsumpcji. Ikona ma zupełnie inną logikę. Nie chce człowieka posiadać. Nie chce nim manipulować. Nie chce go zatrzymać na sobie. Chce skierować jego spojrzenie dalej – ku osobie i ku Bogu. W tym sensie ponowne odkrycie chrześcijańskiej ikony może być odpowiedzią na
„Obraz wprowadza do tajemnicy” – Jan Paweł II o teologii ikony Read More »